Dieta: Zrzuć uparte kilogramy
Na początku odchudzanie idzie gładko, ale kiedy mamy już za sobą spore sukcesy, waga staje w miejscu. Dlaczego tak jest?
Dlaczego tak trudno jest nam zrzucić ostatnie 5 kg, skoro tak łatwo rozprawiłyśmy się z wcześniejszymi 15? – pytają często kobiety. Specjaliści odpowiadają, że to normalne i określają takie zjawisko „stanem zawieszenia”. Dzieje się tak dlatego, że organizm przystępuje do obrony: utratę następnych kilogramów odczuwa jako głodzenie. Poza tym gubiąc kilogramy, traci również masę mięśniową, a to zdecydowanie spowalnia przemianę materii.
Na finiszu odchudzania powinna obowiązywać zasada: „im mniej, tym mniej”, tj. skoro ważymy mniej, musimy mniej jeść! Powody „wyhamowania” metabolizmu mają również związek z wiekiem lub ze szczególną sytuacją życiową. W każdym przypadku obowiązuje specjalna strategia działania.
Powód numer 1
Po trzydziestce
Magda zaczęła szybko przybierać na wadze, kiedy miała 31 lat. Powodem okazała się niedoczynność tarczycy. Po leczeniu nadwaga zniknęła, z wyjątkiem ostatnich pięciu kilogramów. Dlaczego? Tempo naszego metabolizmu spada wraz z wiekiem. Nawet jeśli jako dwudziestolatka nie masz kłopotów z przemianą materii, po dziesięciu latach wszystko może się zmienić. To prawda, że idealnie byłoby zachować taką samą wagę, jak pod koniec liceum (zakładając, że była dobra…). Jeden z amerykańskich instytutów medycznych zaleca nawet, by dla zdrowia i urody po ukończeniu 18 lat narzucić sobie dyscyplinę, i do końca życia nie przytyć więcej niż pięć kilogramów… To możliwe, ale wymaga konsekwencji w przestrzeganiu zasad.
Uwierz w moc białka!
To właśnie ono pomaga kobietom utrzymać właściwą masę mięśniową, którą tracimy wraz z wiekiem. Najwartościowsze jest białko niskotłuszczowe (piersi kurczaka, ryby, białka jaj). Zależność jest taka: im więcej białka, tym lepsza przemiana materii. Szczególnie jeśli masz ponad 30 lat.
Jedz mało!
Dostarczysz organizmowi mniej kalorii. Jeden ze sposobów to zjadanie tylko 75 proc. tego, co masz na talerzu: zaoszczędzisz około 300 kalorii dziennie. By zgubić 0,5 kg tygodniowo, musisz zrezygnować z 500 kalorii dziennie.
Podnoś ciężarki!
Ćwiczenia siłowe, czyli wysiłkowe (wykonywane niekoniecznie w siłowni), odbudowują masę mięśniową. Wystarczy trening dwa razy w tygodniu (20 minut ćwiczeń wysiłkowych oraz 20 minut aerobiku lub biegu).
W ten sposób w ciągu 10 tygodni nie tylko zrzucisz 2 kilogramy, ale dodatkowo „odzyskasz” 1,5 kilograma mięśni utraconych z wiekiem. Ważne jest jednak to, że hantle powinny być odpowiednio ciężkie (dla początkujących minimum 1,5 kg). Chodzi o to, byś po treningu naprawdę była zmęczona.
Wstań z fotela!
Praca przy biurku, jazda samochodem – to wszystko sprzyja utrzymaniu „stanu zawieszenia”. Ludzie otyli przesiadują na kanapie prawie 2,5 godziny dłużej niż ich szczuplejsi rówieśnicy. Efektem jest nadwyżka w postaci ok. 350 niespalonych kalorii dziennie. Wykorzystuj każdą okazję, by się ruszać. To może być np. kilka ćwiczeń rozciągających podczas rozmowy telefonicznej, wchodzenie po schodach.
źródło: polki.pl
Skomentuj: